Historia

Perła polskich uzdrowisk

Kiedy diabeł już zbliżał się do Krynicy, żeby zrzucić na cudowne źródła wielki głaz, zapiał kogut. Czart wystraszył się i upuścił kamień, który leży w tym miejscu do dziś.

Dawno, dawno temu, po karpackich borach błąkał się zraniony przez dzikie zwierzę rycerz. Był już tak słaby, że jego ciche wołanie o pomoc mogła usłyszeć tylko pogrążona w cichej modlitwie pasterka. Kiedy go odnalazła – zaczęła prosić o cud uzdrowienia Matkę Boską. Nagle wśród ciemnego lasu ukazała się jej postać – cała w jasnym świetle. Wskazała na tryskający zdrój i poleciła pasterce aby obmyła rycerza wodą ze strumienia. Gdy tylko to zrobiła – rycerz cudownie ozdrowiał. Od tej pory krynicki zdrój został rozsławiony jako przynoszący uzdrowienie i szczęście. Historia o cudownie uzdrowionym rycerzu to jedna z miejscowych legend o Krynicy-Zdroju. Ta miejscowość położona niedaleko Nowego Sącza, w malowniczej Dolinie Kryniczanki, słynie z ogromnego bogactwa leczniczych wód mineralnych.

Rozwój miasteczka

Pierwszą wzmiankę o Krynicy odnajdujemy pismach biskupa Maciejewskiego z 1547 roku. O tym, że wody zdroju mają właściwości lecznicze zaczęto pisać już w XVIII wieku. Ale dopiero gdy region został częścią zaboru austriackiego, zaczęto prowadzić badania naukowe, które miały potwierdzić miejscowe opinie. Rząd austriacki wydelegował więc lwowskiego profesora – Józefa Dietla – aby zbadał kryniczne wody. Wyniki tych badań były oczywiście jak najbardziej pomyślne i właśnie od tego momentu zaczął się rozwój Krynicy. Powstają pierwsze łazienki, domy dla gości, Stare Łazienki Mineralne, Stare Łazienki Borowinowe, Dom Zdrojowy, Pijalnia Główna, Teatr Modrzewiowy. Zaczęto budować drogi, które łączyły miejscowość m.in. z Nowym Sączem i Muszyną – co dawało możliwość wygodniejszych połączeń komunikacyjnych, a co za tym idzie – więcej gości mogło przyjechać do Krynicy. Dodatkowo zaczęto sprzedawać butelkowaną wodę mineralną. Niestety dynamizm rozwoju został zahamowany przez wojny napoleońskie, postanowienia o zamknięciu zdroju itd. Zła passa trwa aż do 1856 roku, kiedy to zaczyna się kolejny etap rozbudowy miejscowości. Powstają nowe domy wczasowe, otwierane są sklepy, apteki, ujęcie zdroju zostaje zmodernizowane. Dodatkowo Krynica zyskuje opinię miejsca modnego. Bywają więc tu ludzie wielkiej kultury i sztuki: Julian Tuwim, Konstanty Ildefons Gałczyński, Henryk Sienkiewicz, Jan Kiepura, Halina Modrzejewska i wielu, wielu innych. Niestety wydarzenia historyczne – dwie wojny światowe – znowu stopują dalszy rozwój miasteczka. Na szczęście po zakończeniu II wojny światowej – rozbudowa Krynicy rusza pełną parą: powstają nowe sanatoria, pijalnie wód, sale koncertowe, korty tenisowe, boiska. Dzięki ciągłym inwestycjom Krynica staje się największym i najatrakcyjniejszym kurortem nowosądecczyzny. Ta rozbudowa trwa aż do dziś – władze miasta stawiają na sport: boiska, korty, wyciągi, tory saneczkowe, ale nie zapominają też o kulturze, organizując m.in. Festiwal im. Jana Kiepury a nasza firma Uzdrowisko Krynica-Żegiestów S.A. cykl koncertów „Krynica Źródłem Kultury”.

Woda, która leczy
Podstawowym bogactwem Krynicy-Zdroju są wody mineralne. Ich powstawanie odbywa się w głębi ziemi. Kiedy woda opadowa dostaje się w szczeliny skalne, nasyca się tam dwutlenkiem węgla. Nagazowana woda rozpuszcza związki mineralne w skale i zabiera je dla siebie.
W Krynicy-Zdroju znajdują się aż 23 ujęcia, z których wydobywane są wody: Zdrój Główny – stosowany głównie przy chorobach układu pokarmowego, Słotwinka – zalecana przy nerwicy, Jan – obniża poziom cholesterolu, działa moczopędnie i przeczyszczająco, Józef – stosowana przy leczeniu niedokrwistości i chorób układu moczowego, Mieczysław – pomaga w leczeniu chorób układu pokarmowego, moczowego i niedokrwistości, Tadeusz – świetnie wspomaga leczenie alergii związanych z układem pokarmowym a także nieżytu jelit i niedokrwistości, Zuber – stosowana przy schorzeniach układu pokarmowego, cukrzycy, pomaga też łagodzić skutki nadużycia alkoholu i Kryniczanka – odmineralizowana woda ze Zdroju Głównego, pomagająca regulować przemianę materii. Wszystkie te wody (prócz oczywiście odmineralizowanej Kryniczanki) są hipotermalne – osiągają temperaturę od 20 do 30 stopni C. Oprócz tego rozpoznano wśród nich wody hipoosmotyczne, czyli takie których ciśnienie jest mniejsze niż ciśnienie w krwince czerwonej oraz hiperosmotyczne, w których jest wyższe. Dzięki tym naturalnym bogactwom, Krynica rozwinęła wodolecznictwo. Leczenie wodą ma bardzo długą historię, która zaczyna się już w starożytności. Kąpiele zdrowotne jako jeden z pierwszych zalecał grecki lekarz – Asklepiades z Prusy.

Wyjątkowe uzdrowiska

Naturalne walory miejscowości, czyli mikroklimat (znaczne różnice temperatury powietrza między dniem a nocą, bardzo duża ilość słonecznych dni, czyste powietrze nasycone olejkami eterycznymi z drzew iglastych), źródła wód mineralnych oraz niesamowita flora tworzą idealne otoczenie dla sanatoriów, ośrodków rehabilitacyjnych, miejsc w których można się nie tylko zrelaksować, ale również podreperować swoje zdrowie. Historia Krynickich uzdrowisk sięga przełomu XVIII i XIX wieku. Ale prawdziwy rozwój przypadł na lata 50. XIX wieku, dzięki wspomnianemu już Józefowi Dietlowi – profesorowi Uniwersytetu Jagiellońskiego, którego obecnie uważa się za ojca balneoterapii (działu lecznictwa wykorzystującego wody, gazy oraz peloidy). Dietl rozpoczął zupełnie nowy okres w istnieniu Krynicy. Pod nadzorem komisji pod jego przewodnictwem staje się coraz bardziej nowoczesna, rozbudowana, no i oczywiście zyskuje coraz większą sławę. Właśnie w tym okresie (1866 rok) powstają Stare Łazienki Mineralne – jeden z najważniejszych budynków Krynicy. Oczywiście z czasem uzdrowisk, sanatoriów i miejsc leczniczych przybywa. A jak to wygląda dzisiaj? Dzisiejsza Krynica to prężnie rozwijający się ośrodek leczniczo-wczasowy z bardzo rozwiniętą ofertą sanatoryjną, uzdrowiskową i turystyczną. Uzdrowisko Krynica-Żegiestów jest jednym przykładów tej oferty. Ma bardzo długą historię, która sięga aż 1793 roku. Dziś jest zespołem atrakcyjnych obiektów, m.in. Nowych Łazienek Mineralnych, Starego Domu Zdrojowego, Pijalni Jana i Pijalni Słotwinki. Oprócz dłuższych turnusów rehabilitacyjnych można również skorzystać z weekendowej odnowy biologicznej – idealnej propozycji dla zabieganych i zapracowanych. Całodobowa opieka lekarska daje poczucie bezpieczeństwa a oferowane zabiegi zapewniają relaks i odpoczynek.